Czy przyjaźń chroni przed wypaleniem? - głos eksperta Uczelni Łazarskiego
W codziennym pośpiechu, między obowiązkami zawodowymi a sprawami domowymi, relacje przyjacielskie coraz częściej trafiają na koniec listy priorytetów. Tymczasem, jak pokazuje artykuł opublikowany na łamach „Rzeczpospolitej” to właśnie one stanowią jeden z najważniejszych czynników chroniących naszą równowagę psychiczną.
Inspiracją do szerszej refleksji była m.in. postawa Jennifer Lawrence, znanej z roli Katniss Everdeen w serii Igrzyska śmierci, która wielokrotnie podkreślała, że czas spędzany z przyjaciółmi traktuje z taką samą powagą jak zobowiązania zawodowe. To podejście stało się punktem wyjścia do rozmowy o tym, czy w dorosłym życiu potrafimy nadać relacjom należne im miejsce.
Komentarza eksperckiego udzielił Jacek Adam Fitał, psycholog, psychoterapeuta, wykładowca Uczelni Łazarskiego. W rozmowie podkreślił fundamentalne znaczenie regularnych, autentycznych kontaktów z bliskimi osobami. Jak zaznaczył:
„Regularny, autentyczny kontakt z bliskimi osobami pełni kluczową funkcję regulacyjną. Rozmowa, śmiech, bycie wysłuchanym i zobaczonym, obniżają poziom napięcia i wysyłają do układu nerwowego jasny komunikat: jest bezpiecznie. To dlatego po dobrym spotkaniu często czujemy ulgę i lekkość, nawet jeśli problemy obiektywnie nie zniknęły.”
Ekspert zwrócił uwagę, że relacje przyjacielskie tworzą przestrzeń, w której nie musimy pełnić ról ani spełniać oczekiwań. Możliwość bycia sobą, bez konieczności „radzenia sobie” czy imponowania innym, realnie wzmacnia poczucie własnej wartości i odporność psychiczną. Spotkania z przyjaciółmi nie są więc luksusem ani stratą czasu, lecz formą profilaktyki zdrowia psychicznego.
W artykule podkreślono również, że choć kontakt telefoniczny czy wiadomości mogą podtrzymywać więź i pomagać w bieżącej regulacji emocji, nie zastępują w pełni spotkań twarzą w twarz. To właśnie bezpośrednia obecność drugiej osoby: wspólna cisza, ton głosu, mimika – daje psychice wyraźny sygnał bezpieczeństwa i wsparcia.
Zaniedbywanie relacji nie przynosi natychmiastowych skutków, jednak w dłuższej perspektywie może prowadzić do poczucia osamotnienia, chronicznego zmęczenia, spadku odporności emocjonalnej, a nawet wypalenia. Jak wynika z wypowiedzi eksperta, człowiek nie jest stworzony do życia w samotnej produktywności – potrzebuje relacji, by zachować wewnętrzną równowagę.