Czy wiesz, że doktor Damian Gorczyca:
- pracował w Zakładzie Badań Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie,
- pasjonuje się kryminalistyką,
- na pierwszych miejscu ulubionych filmów stawia Star Wars,
- bardzo dobrze gotuje,
- uważa, że ostatecznie rok 2020 będziemy wspominać pozytywnie.
Zapraszam do lektury pełnego wywiadu:
Kiedy podjął Pan decyzję, aby pracować w tym zawodzie (chemik, analityk medyczny)?
Tak jakoś wyszło, ostatecznie na piątym roku studiów zdecydowałem się związać z nauką. Dostałem propozycję pracy (tuż przed obroną pracy magisterskiej) w Zakładzie Badań Antydopingowych Instytutu Sportu w Warszawie. Rozpocząłem pracę i później już poszło…
Czy wykładanie na uczelni sprawia Panu przyjemność?
Od zawsze sprawia mi to przyjemność. Uczenie daje mi dobrą energię, którą mogę się dzielić z innymi.
Co jest najtrudniejsze w pracy ze studentami?
Szczerze mówiąc, nie widzę w tym nic trudnego. Zdecydowanie nazwałbym to wyzwaniem, ciągłym wyzwaniem i poznawaniem nowych, ciekawych ludzi.
Dlaczego zdecydował się zostać Pan wykładowcą toksykologii?
Związane jest to z moimi zainteresowaniami i pracą, która rozpoczęła się w Zakładzie Badań Antydopingowych. Do tego udało mi się skończyć studia podyplomowe z Prawa Dowodowego, Kryminalistyki oraz Nauk Pokrewnych prowadzone przez Centrum Nauk Sądowych Uniwersytetu Warszawskiego, co jeszcze bardziej pogłębiło moją pasję do toksykologii i medycyny sądowej.
Co najbardziej ceni Pan w swoich studentach?
Przede wszystkim szczerość, kreatywność i beztroskość. Młodość ma swoje prawa. Studenci mają zapał oraz dużo pasji w podejściu do nauki i życia.
Jakie ma zainteresowania poza pracą naukową?
Jest ich kilka. Przede wszystkim uwielbiam gotować i – podobno - wychodzi mi to bardzo dobrze (jak mawia mój syn). Lubię też sport (jazda konna, bieganie).
Jaki jest Pana ulubiony serial/film/książka, które mógłby Pan polecić studentom na długie zimowe wieczory?
Oczywiście Star Wars :) Jeśli chodzi o seriale, to Friends, a w szczególności polecam polski serial Glina z muzyką Michała Lorenza.
Jaka jest Pana największa zaleta i wada?
Kreatywny i czasem roztargniony.
Nawiązując do obecnej sytuacji, jak Pan ocenia rok 2020? Jakie ma Pan życzenia na nowy rok?
Nawiązując do czasów „zarazy”, myślę, że będziemy ostatecznie wspominać to pozytywnie i może z nostalgią. Świat wygląda już inaczej, a nasze podejście do życia on-line zmieniło się o 180 stopni. Życzenia na Nowy Rok 2021, to aby ludzie byli wolni i mieli prawo do wolności i decydowania o swoim życiu.
Czy ma Pan jakieś swoje życiowe motto?
Raczej nie, wierzę, że marzenia się spełniają, szczególnie jak o nie walczymy ;) Nigdy nie należy się poddawać.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmowę przeprowadził student Wydziału Medycznego – Kacper Kranc.
