Dzień Białoruski to kolejny etap projektu Studium Języków Obcych „Dni Narodowe w Łazarskim”.

Na tą okazję organizatorzy przygotowali koszulki z napisem „Białoruś” oraz wspaniałe stroje narodowe. Młodzież białoruska prezentowała się w nich wyjątkowo pięknie. Organizatorzy postawili sobie za cel przybliżenie studentom Łazarskiego historii, tradycji i kultury Białorusi.

Obchody otworzyliśmy tradycyjną ceremonią powitania gości karawajem (rodzaj placka drożdżowego), na pięknie wyhaftowanym rucznikie (rodzaj serwety). Trzeba dodać, ze karawaj samodzielnie upieczony przez studentkę białoruską, okazał się bardzo smaczny. Wystąpienie Jury i Oksany pokazało jak piękna jest mowa białoruska i u niejednej osoby wycisnęło łzy wzruszenia.

Dyrektor Studium Języków Obcych Pani mgr Agnieszka Sycińska mile zaskoczyła uczestników obchodów Dnia Białoruskiego, zwracając się do zebranych w języku angielskim i rosyjskim.

Pani Rektor Teresa Gardocka po raz kolejny dowiodła, ze sztuka oratorska nie jest jej obca. W pięknym kilkujęzycznym wystąpieniu opowiedziała o związkach między Polska i Białorusią.

Wydawałoby się, że ekonomiści twardo stoją po ziemi, a jednak i oni pokazali, że są wrażliwi na poezję. Poetycki tandem Ania (Białoruś), Danusia (Polska) poruszył pięknymi wierszami. Młodość ma swoje prawa: lubi się bawić. Zapewne dlatego show taneczny w choreografii i w wykonaniu studentów białoruskich wzbudził tyle entuzjazmu i spontaniczności. Niebywale ciekawa była prezentacja multimedialna Ani Prokofiewej. Okazało się, że chociaż jesteśmy sąsiadami, to niewiele wiemy o Białorusi. Prowadząca wzbudziła entuzjazm prezentując współczesną muzykę białoruską. Przy dźwiękach białoruskiego rocka świetnie bawili się zarówno prowadzący, jak i uczestnicy imprezy.

„Czy znasz mój kraj?” – to przyjazny konkurs wiedzy o Białorusi. Aktywny udział studentów podsycany nagrodami przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów.

II część uroczystości rozpoczęliśmy otwarciem wystawy fotograficznej. Prześliczne zdjęcia były rezultatem wędrówki przez Białoruś lektorki Studium Języków Obcych Małgorzaty Topolewskiej.

Do udanych należy zaliczyć również spotkanie z Andriejem Dynko, naczelnym redaktorem niezależnego czasopisma „Nasza Niva”

Jak zawsze na dniach językowych nie mogło zabraknąć potraw kuchni białoruskiej. Pięknie udekorowane elementami białoruskiej sztuki ludowej stoły uginały się pod ciężarem jadła. Przywieziony z Białorusi chleb, sało i prawdziwe domowe ogóry, smakowały wybornie, ale prawdziwym hitem kulinarnym okazały się draniki (rodzaj placków ziemniaczanych). Ciekawscy mogli sami spróbować upiec sobie placki. Chętnych nie brakowało. Smakował tez kisiel – tradycyjny napój białoruski. Stoły mieniły się mnogością i kolorowością słodyczy w wielkich ilościach przywiezionych specjalnie na ten dzień przez studentów z Białorusi.

Obchodom towarzyszyły dwie wystawy połączone ze sprzedażą: wystawa książek oraz wystawa płyt z muzyką białoruską. Dzień Białoruski należał do jednych z najbardziej udanych Dni Narodowych.