Skip to main content

Powrót poziom wyżejUroczyste udostępnienie Izby Pamięci

Izba Pamięci działa na Uczelni Łazarskiego od 1 sierpnia 1997 roku. Do tej pory jednak była wykorzystywana jedynie na spotkania wewnętrzne z żołnierzami Pułku AK "Baszta".

Izba Pamięci

W 2015 zdecydowaliśmy, że w imię pamięci o Powstaniu Warszawskim i jego bohaterach udostępnimy ją zwiedzającym - naszym studentom oraz gościom zewnętrznym.

18 listopada 2015 roku uroczyście otworzyliśmy naszą Izbę.

W wydarzeniu uczestniczyli przede wszystkim powstańcy z Pułku "Baszta" oraz goście ze związanych z nimi środowisk powstańczych.  Na szczególne wyróżnienie zasługuje Pan Marek Berger, syn Ludwika Bergera - współtwórcy oddziału konspiracyjnego, który stał się zalążkiem batalionu, późniejszego Pułku AK "Baszta".

 "Otwieramy uroczyście Izbę Pamięci. Pamięci o bohaterach Powstania Warszawskiego, o żołnierzach AK. Jest to Izba Pamięci o Was, o Waszych przyjaciołach i waszych koleżankach i kolegach" - tymi słowami spotkanie otworzył Prezydent Uczelni Łazarskiego - Pan Juliusz Madej. Wspominał także założyciela Uczelni - Ryszarda Łazarskiego, uczestnika Powstania Warszawskiego, który nigdy nie zapomniał o swoich kompanach, a pamięć o tamtych wydarzeniach postanowił uwiecznić  powołując do życia niniejszą Izbę.

Pan Wojciech Militz, prezes Środowiska Żołnierzy Pułku AK "Baszta" i Innych Mokotowskich Oddziałów Powstańczych, opowiedział zgromadzonym o doświadczeniach z pierwszego dnia wybuchu Powstania Warszawskiego na Mokotowie. Opisał, jak wyglądał rozkład sił, wielkość obwodów. Mówił o tym, jakie decyzje musiały zostać podjęte i o tym, jak wyglądały walki.  

Następnie Pan Eugeniusz Tyrajski, wiceprezes Środowiska Żołnierzy Pułku AK "Baszta" i Innych Mokotowskich Oddziałów Powstańczych, obrazowo przybliżył zebranym walki na tzw. Wyścigach. Szczególną uwagę zwróciła bardzo osobista opowieść Pana Tyrajskiego, której akcja rozegrała się zaledwie kilkanaście metrów od miejsca, którym dziś znajduje się Uczelnia Łazarskiego:

Otóż po walkach na torach konnych na Służewiu, Powstańcy przedarli się na ul. Niedźwiedzią i tam zaczęli budować barykadę. Prosili mieszkańców okolicznej kamienicy o pomoc przy jej budowie i pomoc taką otrzymali. Ze względu na bardzo zacięte walki powstańcy szybko wycofali się stamtąd na Sadybę.

65 lat po Powstaniu Warszawskim Pan Eugeniusz przejeżdżał ze swoim dobrym znajomym, poznanym już dawno po wojnie, niedaleko ul. Niedźwiedziej. Zaczęli rozmowę, a jego towarzysz powiedział, ze przed wojną  mieszkał właśnie w tym miejscu, w zburzonym od dawna domu. Okazało się, że była to właśnie ta kamienica, której lokatorzy  udzielili pomocy Powstańcom.

Napotkanego znajomego  nie było wówczas na miejscu, miał 7 lat i ukrywał się z ojcem w innym rejonie, natomiast jego matka przebywała wówczas na miejscu. Okazało się, że zaraz po wycofaniu się Powstańców, Niemcy zastrzelili wszystkich mężczyzn z tego domu, a kamienice podpalili. To był dla Pana Eugeniusza kolejny cios ale zadany 65 lat później.

Trudno było słuchać tej historii bez emocji. Trudno uwierzyć w tak wzruszający zbieg okoliczności. Możemy tylko domyślać się, ile podobnych, nigdy nie ujawnionych, historii zdarzyło się podczas powstańczych walk.

Czas wspomnień zakończyła opowieść Pana Juliusza Powałkiewicza, żołnierza Pułku AK "Baszta", o kanałach jako drogach łączności i szczególnych miejscach pamięci na powstańczym Mokotowie.

Ostatnim mówcą był Pan Marek Berger, który przekazał do Izby Pamięci jedyną materialną pamiątkę jaka zachowała się po jego ojcu Ludwiku Bergerze. Jest to egzemplarz książki Stefana Żeromskiego, wydanej pod pseudonimem Józef Katerla, pod tytułem "Róża". Właśnie z tego egzemplarza dla młodzieży i przyjaciół związanych z oddziałem o kryptonimie "Fabryka" odczytany został obszerny fragment w żoliborskiej kotłowni przy ul. Suzina podczas Powstania Warszawskiego.

Następnie kustosz, Pan Dawid Łącz, podziękował prelegentom i naszym gościom za przybycie i opowiedział o kolejnych planach, jakie planujemy realizować w ramach Izby Pamięci.

Po oficjalnych uroczystościach nadszedł czas na rozmowy i wspomnienia. Goście przy stole dzielili się swoimi wrażeniami, a przede wszystkim snuli niezwykłe opowieści o przeszłości. W trakcie tych rozmów narodziło się wiele pomysłów na kolejne ważne wydarzenia, które przypominać będą o niezwykłej historii Pułku "Baszta".