Wydarzenia /

25 stycznia br. odbył się na naszej uczelni wyjątkowy koncert inaugurujący kolejny rok działania Izby Pamięci Pułku AK „Baszta” przy Uczelni Łazarskiego. W czasie koncertu mogliśmy usłyszeć polskie tanga przedwojennej Warszawy takie jak: „Tango Milonga", „Ostatnia Niedziela", „Rebeka" czy „To grzech" i przekonać się, że tango to nie tylko taniec, ale przede wszystkim wyśpiewana historia.

Założyciel naszej uczelni Pan Ryszard Łazarski, urodził się w 1926 roku, więc lata jego młodości przypadły właśnie na lata trzydzieste XX wieku. Chcieliśmy aby ten koncert w jakimś stopniu nawiązywał właśnie do klimatu tamtych lat, aby przybliżył współczesnym ludziom klimat przedwojennej warszawy jaką pamiętają nasi kombatanci. Tango to fragment polskiej kultury o ponad 100-letniej historii. W połowie lat 30-stych polscy kompozytorzy i dyrygenci ukształtowali własne, wyjątkowy styl tanga, o łagodniejszej harmonii i linii melodycznej, z przewagą melancholii. W tym czasie powstały tysiące tangowych przebojów. Warszawa stała się europejską stolicą tanga.

Dzięki występom artystów przenieśliśmy się na półtorej godziny się w czasy przedwojennej Warszawy, miasta, które tak bardzo zmieniła wojna.

Podczas koncertu wystąpili niezwykli artyści : Pani Olga Avigail z zespołem Tango Attack w składzie: Hadrian Tabęcki, Piotr Malicki, Grzegorz Bożewicz, grającym na bandoneonie, instrumencie wręcz u nas unikalnym,  oraz tancerze Instruktorzy Centrum Kultury i Tańca OLL – Tango Poemat: Natasza & Masoud.

 „Skąd ta nostalgia za tangiem? Nie jest to dla mnie do końca jasne. Może stąd, że tak brutalnie ten świat został zburzony i ocalały jedynie skrawki... tego polsko-żydowskiego międzywojennego współbycia i współtworzenia...” – mówi Olga Avigail o swoim repertuarze.

Nasz koncert zaszczycił swoją obecnością gość honorowy - Pan Eugeniusz Tyrajski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, żołnierz zaprzyjaźnionego z uczelnią Pułku AK „Baszta”, prywatnie znany z zamiłowania do dobrej muzyki.  „To jest taki rodzaj muzyki, który szczególnie przylega do człowieka. Wszystkie bardzo szybkie melodie nie dają takiej wrażliwości jak właśnie szczególnie tanga. To muzyka mojej młodości. Pamiętam nasz dom przed wojną i dużą kolekcję płyt jaką posiadał mój ojciec” – wspomina Pan Tyrajski.